Zabawne są te zauroczenia w nastoletnim wieku. W listopadzie jeden, kilka miesięcy później inny. Czasami zdajemy sobie sprawę, że nic z tego nie wyjdzie, ale to nas nie zniechęca. Cechuje to ludzi upartych, dążących do celu i ambitnych. Taka właśnie jestem ja.
E.
Odrodzenie w Halloween
wtorek, 1 marca 2016
piątek, 8 stycznia 2016
Codzienność
Kolejny dzień bez żadnej niespodzianki, wygranego konkursu czy chociaż poznania kogoś ciekawego? Taak, dokładnie. Ta codzienna rutyna. Chciałoby się wyrwać jak najdalej, być może już nie wracać. Ale jednak z drugiej strony... co ze szkołą, pracą, rodziną, przyjaciółmi, jeśli jacyś jeszcze zostali. A może tak choć raz się tym nie przejmować? Może zapomnieć o problemach? O kolejnych wydarzeniach nadchodzących zza rogu? Każdy z nas potrzebuje oderwania od rzeczywistości. Chociaż na chwilę, może dłuższą, ale chwilę. Nowy rok to idealny moment, żeby zrobić coś nowego, może zająć się czymś, wyjechać... Czemu więc tego nie zrobimy? Czemu mamy wewnętrzną blokadę przed światem, odkrywaniem swoich talentów, może zalet, poznawaniem nowych ludzi, spontanicznością? Dziś kolejny raz skłaniam siebie oraz Was do refleksji oraz życzę Szczęśliwego Nowego Roku. Mam nadzieję, że w ogóle czyta ktoś te wypociny? W każdym razie jest to dla mnie fajne zajęcie niezależnie od wszystkiego.
E.
E.
czwartek, 5 listopada 2015
ja VS inni
Tak się zastanawiam... Po co do cholery zwracać uwagę na wygląd swój i innych? Nie mam pojęcia... Trochę to jest dziwne, że ludzie śmieją się z innych ludzi, bo nie wyglądają jak oni. Ale przecież nikt nie zapisał nam na kartce kto jest piękny, a kto urodą nie grzeszy... Wszystko zależy od gustu. Dla jednego idealna figura to mięśnie, ktoś inny woli mieć więcej ciała. Nie rozumiem czemu wzajemnie się oceniamy. Nie mówię, że jestem święta. Ten post dotyczy również mnie.
Ciekawi mnie... Dlaczego tak jest, że niektórzy ładnie śpiewają, niektórzy ładnie rysują, a inni nie mają talentów. Na przykład ja haha. Uważam, że twierdzenie 'Każdy jest w czymś dobry, tylko niektórym dłużej zajmuje odkrycie tego.' nie jest prawdziwe...
Wczoraj mój kolega powiedział mojej koleżance, że ma głos jak jego ośmioletni brat. Przecież gdyby to od niej zależało, mówiłaby bardziej wyraźnie. Jestem pewna, że w tym momencie zrobiło jej się smutno, ponieważ nie odpowiedziała i zmieniła temat.
Ten post jest krótki, ale według mnie treściwy, może niektórym dzięki niemu otworzą się oczy... O ile w ogóle ktokolwiek to czyta. Nie interesuje mnie to, najważniejsze jest dla mnie, żeby mi się otwierały. Krok po kroku....
E.
Ciekawi mnie... Dlaczego tak jest, że niektórzy ładnie śpiewają, niektórzy ładnie rysują, a inni nie mają talentów. Na przykład ja haha. Uważam, że twierdzenie 'Każdy jest w czymś dobry, tylko niektórym dłużej zajmuje odkrycie tego.' nie jest prawdziwe...
Wczoraj mój kolega powiedział mojej koleżance, że ma głos jak jego ośmioletni brat. Przecież gdyby to od niej zależało, mówiłaby bardziej wyraźnie. Jestem pewna, że w tym momencie zrobiło jej się smutno, ponieważ nie odpowiedziała i zmieniła temat.
Ten post jest krótki, ale według mnie treściwy, może niektórym dzięki niemu otworzą się oczy... O ile w ogóle ktokolwiek to czyta. Nie interesuje mnie to, najważniejsze jest dla mnie, żeby mi się otwierały. Krok po kroku....
E.
niedziela, 1 listopada 2015
Jak odnaleźć szczęście?
Nie wiem jak to się dzieje, że życie zawsze nas zaskakuje. Nie musimy zrobić nic specjalnego, a nagle okazuje się, że jesteśmy hipermilionerami albo że jesteśmy śmiertelnie chorzy. Czasami z ukrycia patrzy na nas szczęście, by wyjść z niego w najmniej oczekiwanym momencie. Wtedy... pozostaje nam już tylko je zaprosić. Często jest to szczęście krótkotrwałe, ale czasami towarzyszy nam przez całe życie. Nie jest sztuką poddać się, gdy nas opuści, choć tak chciałoby zrobić większość z nas... Sztuką jest znaleźć je wtedy ponownie w czymś zupełnie innym. Co mam na myśli pisząc 'szczęście'? Nie da się tego opisać. Każdy ma inną definicję tego słowa. Dla niektórych mogą to być pieniądze, dla innych rodzina, miłość, zwierzęta, dom. U mnie osobiście to wygląda tak... Mojego największego szczęścia jeszcze nie znalazłam. Może to dlatego, że jestem bardzo młoda. Kocham życie, nie doznałam wielkich rozczarowań miłosnych. Co ktoś taki jak ja może wiedzieć o szczęściu? Zapewne wiem o nim niewiele. Życie wciąż mnie zaskakuje. Szukam go. Jednym z moich ostatnich, najprawdopodobniej krótkotrwałych szczęść jest pewien chłopak. Poznałam go przedwczoraj. To prawda... nie wiem nic o miłości. Ale co mam powiedzieć jak myśląc o nim robi mi się bardzo ciepło w środku. Może to nic nie znaczy, może jednak coś, może to on będzie moim szczęściem na całe życie, może będzie nim ten blog, który zaczynam dziś pisać. Nawet nie wiem czy go będę kontynuować. Wiem jednak jedno. Życie to na naprawdę najpiękniejszy dar, idźmy z nim jak najlepiej.
E.
E.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
