Kolejny dzień bez żadnej niespodzianki, wygranego konkursu czy chociaż poznania kogoś ciekawego? Taak, dokładnie. Ta codzienna rutyna. Chciałoby się wyrwać jak najdalej, być może już nie wracać. Ale jednak z drugiej strony... co ze szkołą, pracą, rodziną, przyjaciółmi, jeśli jacyś jeszcze zostali. A może tak choć raz się tym nie przejmować? Może zapomnieć o problemach? O kolejnych wydarzeniach nadchodzących zza rogu? Każdy z nas potrzebuje oderwania od rzeczywistości. Chociaż na chwilę, może dłuższą, ale chwilę. Nowy rok to idealny moment, żeby zrobić coś nowego, może zająć się czymś, wyjechać... Czemu więc tego nie zrobimy? Czemu mamy wewnętrzną blokadę przed światem, odkrywaniem swoich talentów, może zalet, poznawaniem nowych ludzi, spontanicznością? Dziś kolejny raz skłaniam siebie oraz Was do refleksji oraz życzę Szczęśliwego Nowego Roku. Mam nadzieję, że w ogóle czyta ktoś te wypociny? W każdym razie jest to dla mnie fajne zajęcie niezależnie od wszystkiego.
E.